poniedziałek, 19 listopada 2012

3. American Film Festival

13-18.11.2012
Wrocław

Kolejna edycja wrocławskiego Festiwalu Filmów Amerykańskich za nami - edycja kameralna, niemal o połowę mniejsza niż w latach ubiegłych (zarówno pod względem ilości filmów, gości, jak i widzów), ale mimo to niesamowicie intensywna i absolutnie niezrównana pod względem atmosfery.

Nie bez trudności (do których należały głównie przeziębienie i 24-godzinna doba), ale udało mi się w tym czasie połączyć wolontariat w biurze gości, pracę w swoim stowarzyszeniu, oglądanie filmów, wieczorne spotkania w gronie festiwalowym i poza-festiwalowym oraz uczczenie swoich urodzin na dokładkę. Teraz co prawda przeziębienie daje mi się we znaki ze zdwojoną siłą, a zaległe prace się piętrzą, ale jest to akceptowalna cena za pełen pozytywnego szaleństwa tydzień.

czwartek, 11 października 2012

Warsztaty szycia strojów historycznych: renesans - zajęcia 2.

Giovanni Battista Moroni,
Kobieta w czerwonej sukni,
ok. 1560, Drezno, Gemäldegalerie
W dniu 16. października (wtorek) w godz. 9:30-11:45 we Wrocławskim Centrum Seniora (pl. Dominikański 6) odbędą się drugie zajęcia poświęcone szyciu strojów renesansowych.

Na pierwszym spotkaniu dowiedzieliśmy się, jak wyglądała renesansowa bielizna i na podstawie historycznego wykroju zaczęliśmy szycie koszuli. Osoby, które nie mogły uczestniczyć w tych zajęciach, będą mogły jeszcze nadrobić ten etap – potrzebny będzie szary papier do skopiowania wykroju oraz ok. 3,5 mb białego materiału o szerokości min. 120 cm do skrojenia i uszycia koszuli.

Na najbliższych zajęciach będziemy wprowadzać ewentualne poprawki do naszych koszul oraz przygotujemy wykroje strojów wierzchnich. Poznamy kilka modnych w renesansie krojów ubioru i wybierzemy ten, który nam najbardziej odpowiada. Dowiemy się, jakich materiałów używano i gdzie dzisiaj można kupić podobne.

Do przygotowania wykroju stroju wierzchniego, każdemu uczestnikowi będą potrzebne 2-3 arkusze szarego papieru (lub papieru do kopiowania wykrojów). UWAGA! Zamiast na papierze, można przygotować wykrój na dowolnym, tanim, niepotrzebnym materiale (tzw. materiale próbnym), co ułatwi jego dopasowanie do sylwetki. Prosimy o wybranie jednego ze sposobów i przyniesienie papieru lub materiału próbnego.

Rozpoczniemy w sali nr 27 od omówienia sposobu szycia i przygotowania wykrojów, a dalsze prace krawieckie będziemy wykonywać w sali nr 23. Do zobaczenia!

wtorek, 2 października 2012

Warsztaty szycia strojów historycznych: renesans - zajęcia 1.

Tycjan, Flora, ok. 1515 r., Galeria Uffizi
Mam przyjemność ogłosić, że już wkrótce ruszają prowadzone przeze mnie warsztaty szycia strojów historycznych poświęcone modzie renesansowej. Zajęcia będą odbywać się we Wrocławskim Centrum Seniora (pl. Dominikański 6). Pierwsze spotkanie 9. października o godz. 9:30.

Podczas pięciotygodniowego kursu uczestnicy poznają charakterystyczne cechy XVI-wiecznych ubiorów, oraz z moją pomocą przygotują wykroje i wykonają dopasowany do swojej sylwetki strój renesansowy.

Pierwsze zajęcia poświęcone będą historycznej bieliźnie. Uszyjemy prostą, lecz efektowną koszulę, podobną do tej, którą możemy zobaczyć na obrazie Tycjana. Do jej wykonania każdy uczestnik będzie potrzebował 3,5 mb białego materiału, najlepiej lnu, o szerokości min. 120 cm. Proszę o przyniesienie ze sobą również dwóch arkuszy szarego papieru do narysowania wykroju.

Zajęcia są bezpłatne i przeznaczone dla wszystkich chętnych, którzy znają podstawy szycia, bez względu na wiek i płeć. Zapraszam serdecznie!

piątek, 31 sierpnia 2012

Otwarcie kina Helios Nowe Horyzonty we Wrocławiu

I w końcu się udało - Roman Gutek uruchomił we Wrocławiu swoje kino, w którym przez cały rok będzie można do woli oglądać nowohoryzontowe filmy. Dla mnie osobiście wspaniała wiadomość, bo jako wolontariuszka w lipcu nigdy nie daję rady zobaczyć wszystkiego, co bym chciała. Wybrałam się więc na otwarcie HNH tyleż ciekawości, co z sentymentu, bo chociaż od Nowych Horyzontów minął zaledwie miesiąc, to już (albo jeszcze) dopada mnie czasem mała tęsknota za festiwalową atmosferą.

Otwarcie było deszczowe i kameralne - w małym gronie, bocznymi drzwiami weszliśmy do "niewykończonego" wnętrza, przypominającego zaadaptowaną naprędce halę magazynową. Klimat kina studyjnego, offowego, czy innego na wpół konspiracyjnego, oddolnego przedsięwzięcia zachowany w stu procentach. Jeśli chodzi o wystrój, to wielki plus za pufy i huśtawki, szkoda tylko, że zniknęły kanapy (może jeszcze wrócą? czym więcej miękkich miejsc siedzących, z opcją półleżącą, tym lepiej!). Największą rewelacją jest moim zdaniem bistro, z przewagą warzywnego menu, do wyboru w wersji na ciepło i na zimno, wszystko w cenie 6 złotych za porcję. Sama skusiłam się na hummus, ale wybór był ciężki. Przewiduję wielką popularność tego miejsca w porze lunchu, gdy wieść o nim się rozejdzie.

A co by moje poparcie dla całej inicjatywy nie było tylko werbalne, nabyłam również bilety i przyprowadziłam na wieczorny seans znajomych. Paragon zamierzam sobie zachować na pamiątkę, ze względu na jego piękny numer.


Więcej o planach rozwoju kina Helios Nowe Horyzonty można poczytać m.in. tutaj (mój ulubiony wywiad, dużo konkretów, liczb i procentów, aż się prosi, żeby dołączyć jakąś tabelkę albo wykres), a o samym otwarciu tutaj. Zachęcam także do odwiedzenia strony HNH oraz do polubienia fan page'a na Facebooku.

poniedziałek, 30 lipca 2012

12. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty

Dwa tygodnie filmowego święta za mną. Jestem niesamowicie wyczerpana, ale też bardzo zadowolona z tegorocznej edycji festiwalu, na którym po raz kolejny pracowałam jako wolontariuszka. Czasu było wprawdzie jak zwykle za mało, żeby obejrzeć wszystko na co miałam ochotę, zwłaszcza, że jeden dzień festiwalowy zupełnie mi odpadł z powodu innych zobowiązań. Ostatecznie jednak udało mi się zobaczyć 14 filmów pełnometrażowych i 5 krótkich dokumentów.

12. MFF T-mobile Nowe Horyzonty. Wręczenie nagród.
Źródło: http://www.nowehoryzonty.pl/artykul.do?id=1488

Z racji wykonywanej podczas festiwalu pracy moje wybory są zawsze mniej lub bardziej przypadkowe - chodzę oczywiście na filmy autorstwa gości, których mam pod opieką, na tytuły polecane przez znajomych, staram się zobaczyć co najmniej kilka filmów konkursowych i wreszcie czasami rezerwuję w ostatniej chwili "przypadkowe" seanse, na które akurat są miejsca. Zdecydowanie unikam czytania katalogowych opisów przed obejrzeniem filmu, bo te potrafią wprowadzić w błąd czy zdradzić zakończenie, a w najlepszym wypadku w ogóle nic nie mówią. W tym roku wśród obejrzanych przeze mnie filmów znalazły się: film otwarcia Miłość, konkursowe Lato i Tylko mój, meksykańskie Perpetuum mobile, Lato Goliata oraz Los Bastardos, polski Lęk wysokości, filmy z panoramy: Wrong i Holy Motors, dokumentalne: Pod śniegiem, Jutro i europejskie filmy krótkometrażowe, mockument Być jak Michael Madsen oraz odrobina nocnego szaleństwa - Suck.

Nie wiem, czy znajdę czas aby się na ich temat jakoś szerzej rozpisać; zresztą nie przepadam za tworzeniem recenzji, zdecydowanie preferuję "żywe" dyskusje. Miłość Hanekego niezrównana, miłą niespodzianką było Perpetuum mobile, największym rozczarowaniem - Lato. Żałuję, że nie udało mi się w tym roku zahaczyć o żadną retrospektywę, cieszę się natomiast, że wybrałam się na przynajmniej jeden blok krótkometrażówek, co dotychczas mi nie wychodziło.

12. MFF T-mobile Nowe Horyzonty. Bankiet zamknięcia.
Źródło: https://www.facebook.com/media/albums/?id=368949847384
Organizacyjnie jak zwykle było bardzo dobrze, pod pewnymi względami nawet lepiej niż ostatnim razem, np. system rezerwacji już się nie wieszał (niestety, wersja na smartfona owszem). Nawet pogoda była wyjątkowo sprzyjająca w tym roku, co dawało się odczuć zwłaszcza wieczorem w klubie festiwalowym w Arsenale.


Pozostaje mi tylko podziękować całej fantastycznej ekipie z Biura Obsługi Gości oraz Biura Prasowego i mieć nadzieję, że wkrótce będzie okazja do ponownego spotkania.